5/6 listopad – Budapeszt i Bratysława
2 dni na dwie stolice to bardzo mało czasu i zdajemy sobie z tego sprawę. Nie nastawiamy się na jakiekolwiek zwiedzanie, chcemy tylko wpaść do miasta, poczuć jego klimat przez kilka godzin i dowiedzieć się czy planować powrót czy nie. W przypadku Budapesztu nie mamy żadnych wątpliwości. Warto tu spędzić co najmniej kilka dni. Stare Miasto wręcz przytłacza swoim ogromem. Majestatycznie położone, ciągnące się kilometrami po obu stronach Dunaju, świetne miejsce do ...

Czytaj więcej

4 listopad – Sarajewo
Juz od 5 rano wyglądałam przez okno, żeby sprawdzać pogodę. Nie chcielibyśmy tu tkwić dłużej. Nie pada, gęsta mgła, śnieg się utrzymuje. Po 7 sytuacja podobna, ale wydaje się że temperatura jest na plusie. Postanawiamy ruszać w kierunku Sarajewa, jednak w planie mamy wymianę chociaż 2 opon na zimowe. Jakby nie było, w okolicy Szklarskiej też juz od jakiegos czasu zimowa aura. Nocleg mieliśmy na około 450 m n.p.m. Powoli i ostrożnie jedziemy do przodu. Ku naszym obawom ...

Czytaj więcej

3 listopad – pożegnanie z Albanią
Zgodnie z prognozą, już w nocy zaczęło padać. Zapakowani w ciuchy przeciwdeszczowe ruszamy z naszego noclegu do centrum wioski, gdzie mamy nadzieje złapać busa, który by nas podwiózł do samochodu. Przy lokalnej kawiarence spotkaliśmy 2 młode osoby, które ku naszej radości powiedziały, że akurat za 10 min będzie jechał. Kupujemy kawkę i czekamy 10, 20 minut i wreszcie pytamy kelnera o to samo. Ten jednak zastanowienia mówi że bus będzie, ale dopiero o 13.00. Jest przed ...

Czytaj więcej

2 listopad – powrót z doliny Valbone
Kolejny dzień rozpoczynamy przed wschodem słońca. Po drodze mijamy zamarznięte kałuże, co kieruje moje myśli w stronę Skody, którą będę musiał wydostać z doliny. W nocy ma padać co w połączeniu z ujemną temperaturą może stworzyć ciekawą mieszankę. Wszystko to, plus fakt, że idziemy trasą którą znamy sprawia, że droga mija bardzo szybko. Wczoraj spotkaliśmy samotnego Izraelczyka, dziś młodą Kanadyjkę. Naprawdę nie takie straszne te góry albańskie jak się o ...

Czytaj więcej

1 listopad – Dolina Theth
Dzień zaczynamy wcześnie, dzięki czemu widzimy jak wygląda wschód słońca nad Jeziorem Szkoderskim. Przed 9 docieramy do końca drogi asfaltowej, skąd teoretycznie zaczyna się 15 km odcinek, którego przebycie zaleca się autem terenowym. Po 3 tygodniach w trasie zaczyna mi się wydawać, że Skoda spełnia te kryterium. Po mniej więcej godzinie omijania dziur i przetaczania się na hamulcu po większych kamieniach, poddaję się. Przytulam się samochodem do zbocza, tak żeby można ...

Czytaj więcej