dookola-polski

Rok 2011 szybko zleciał. Gdy w listopadzie wymyśliliśmy zakup Żuka, pozostało bardzo mało czasu na realizację pomysłu. Zakupiony w Radomiu za 1000 zł Żuk, pojechał do Białegostoku, gdzie po zmianie oleju i sprawdzeniu stanu technicznego był gotowy do wyprawy. Pierwszy test a więc przejazd do Wałbrzycha poszedł gładko tak więc pełni entuzjazmu wyruszyliśmy 16.12 w naszą podróż.

Święta za pasem,  plan był bardzo prosty. Jedziemy dookoła Polski, jak najbliżej naszych granic, po drodze docieramy do położonych najdalej na zachód, północ, wschód i południe punktów Polski.  Przerwy mieliśmy tylko na tankowanie i usuwanie awarii a pozostały czas spędziliśmy w aucie. 5 osób, 5 dni NON STOP i  3491 km, a potem jeszcze klika dni nie mogliśmy się przyzwyczaić do ciszy panującej dookoła 🙂

To był świetny czas. Pełni entuzjazmu i wielkich planów oczekiwaliśmy na rok 2012 w którym mieliśmy wyruszyć Żukiem na kolejną wyprawę.